Kobiece perspektywy

Doktorat z głowy wyjęty.

Doktorat z głowy wyjęty.

Doktorat chodził po głowie Doroty blisko dwa lata. Czasem jakby w kłujących, cieniutkich szpilkach, czasem w olchowych drewniakach.

Kiedy Dorota zabierała się do pisania czegokolwiek związanego z rozprawą naukową, dajmy na to: harmonogramu zadań, notatek z czytanej literatury, bibliografii czy struktury pracy, nieomal walkowerem poddawała się syndromowi Scarlett O'Hara - jutro o tym pomyślę. Zdarzało się, że nawet nie zdążała dojść do biurka. Na dodatek jutro zyskiwało nowe definicje.

Sprawę pogarszał kolejny syndrom - wróg jest gdzieś tam (autor to P. M. Senge) . Istotą działania zgodnego z nim, było przerzucanie odpowiedzialności za brak postępów doktorantki Doroty na wszystko co się do tego nadawało: od ciśnienia atmosferycznego począwszy - poprzez częstomocz posiwiałej, ukochanej psiny - na woli Boga skończywszy.
Autodiagnoza ujęta w powyższe syndromy nie pomogła Dorocie, wprost przeciwnie - blokowała postęp. Reagująca na stan rzeczy kobieca rozpacz, nie była jeszcze czarna jak noc polarna, co dało sposobność do ratowania sytuacji za nim będzie za późno.


Przełomu dokonała Dorota wraz z dogłębnym rozważeniem własnych RELACJI z istotnymi, dla niej i sprawy doktoratu, tzw. częściami wewnętrznymi. Akcja ta, wypełniająca trzy sesje, pozwoliła doktorantce pozyskać bardzo użyteczne refleksje, podparte żywym przeżyciem emocjonalnym.
Na mocy decyzji Doroty, w centrum jej UWAGI wkroczyły aktualne a następnie przyszłe i zarazem pożądane RELACJE z:
1. osobistą ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ
2. ROLĄ profesjonalistki
3. własnymi ZASOBAMI
4. CELAMI życiowymi
5. przyjemnościami.

Koniec końców Dorota:
wypracowała praktyczne rozwiązania, zacieśniające w sposób prorozwojowy jej relacje z osobistą ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ i CELAMI życiowymi, w tym celami profesjonalistki
uzgodniła z profesjonalistką w sobie długofalowe INTERESY/DĄŻENIA i ZASADY działania
rozwiązała zasiedziałe konflikty wewnętrzne istniejące pomiędzy ROLAMI: kobiety, doktorantki i profesjonalistki
zaangażowała ŚWIADOMOŚĆ do zarządzania własnymi zasobami
stworzyła projekt przyjazny doktorat korzystając z tzw. metody działania S. Belsky'ego.


Po dwóch latach od zakończenia coachingu otrzymałam od Doroty zaproszenie na obronę doktoratu.


Przesłania ujęte w pytania.
1. Jakie masz sprawdzone sposoby przerzucania swojej odpowiedzialności na kogoś/na coś?
2. Kiedy chętnie trzymasz wspólny front z osobistą odpowiedzialnością?
3. Co pomogłoby Tobie współdziałać ze swoją odpowiedzialnością, w sposób prorozwojowy i sprzyjający stawaniu się tym kim chcesz ?