Kobiece perspektywy

Złote myśli niezrównoważone.

Złote myśli niezrównoważone.

 

Kobieta ta działała, jak dieta niezrównoważona. Dostarczała sobie czegoś za dużo i czegoś innego za mało.

Złote MYŚLI wprost z mądrych głów – mądrości pełne, wypełniały pulpit jej komputera, lewy brzeg lustra łazienkowego oraz przestrzeń między ostatnią kartką, a granatową okładką podręcznego kalendarza. Ich ponadczasowa moc zawsze dawała kobiecie do myślenia. Idee i sentencje przelatywały przez jej głowę, torując, nie do końca zbadane, połączenia i drogi neuronowe. Gadka szmatka – wewnętrzny dialog, rzadziej monolog, czasem rozważania na głos – a wskazówki zegara zataczały kolejne koło.

Kobieta myślami zajęta zapominała o działaniach, padała ze zmęczenia i działała co najwyżej na 30% swojej mocy lub rzucała się w wir zajęć konkurencyjnych dla tych służących zmianie.
Nie podobał się jej sposób w jaki prowadzi tę sprawę, ponieważ to nie szło w parze ze stawaniem się osobą spełnioną, żyjącą pełnią życia.
ŚWIADOMOŚĆ rosła – szansa na sukces stała w miejscu.

ZNIECIERPLIWIENIE i ZŁOŚĆ dawały jej się tak we znaki, że w końcu zatrzymała się, chłodnym okiem spojrzała z lotu ptaka na to, jak działa i dokonała przełomowego dla siebie ODKRYCIA. Brzmiało ono tak: nie tyle chodzi o to by mieć złote myśli motywacyjne, które popchną do działania, ile o to by z ich pomocą popychać się samemu, DECYDOWAĆ co i jak ROBIĆ.

Od tego momentu, zaczęła – w sprzyjający sposób - równoważyć działanie i myślenie. Wybrane koncepty, strategiczne refleksje i świeże, obiecujące pomysły niezwłocznie przekładała na działania i działała.
W ten sposób utrzymywała w dobrej kondycji swe POCZUCIE SKUTECZNOŚCI i z SOLIDNOŚCIĄ godną podziwu, przykładała rękę do swego spełnienia.

Jej szansa na sukces gwałtownie wzrosła.


Przesłania ujęte w pytania.

1. Jaka maksyma przydała Ci się w ciągu ostatnich 3 miesięcy?
2. Jakie decyzje i działania musiałaś podjąć, by ją z powodzeniem wykorzystać?
3. Czego nauczyłaś się o swoim funkcjonowaniu korzystając z tej sentencji?